poniedziałek, 16 października 2017

Poniedziałku

nie lubię. Budzę się i odkrywam że znów trzeba musieć.
Wstałam dość późno bo o 9.30. Na uczelni zajęcia mam od  13.30.
Odkurzyłam, zrobiłam zakupy w Netto i w Biedronce i wstawiłam zupę [pomidorowa na dziś i jutro].
Nie mogę robić zdjęć, mąż wyjechał na dwa tygodnie do rodziny i zabrał aparat.

Pocieszam się że jutro już wtorek i do weekendu coraz bliżej.
A Wy jak zaczynacie tydzień?
Dzisiaj piękna pogoda, prawdziwe lato. To poprawia humor, nie powiem. Z przyjemnością człowiek wyjdzie z domu i spacerkiem uda się na uczelnię, podziwiając piękno natury.

niedziela, 15 października 2017

Co najchętniej piją weganie?


Nie, nie moja Fionka nie jest weganką. Ona kocha mięsko.


Koktajle uwielbiam. Ten jest ze szpinaku, brokułów, truskawek i granatu. Smacznego!!!

sobota, 14 października 2017

Jesień bynajmniej nie złota...

Czy u Was też tak ponuro? Ciemno szaro deszczowo?
Jem śniadanie w pidżamie i mimo napiętego planu na dziś nic mi się nie chce.


Lato wracaj!!!

czwartek, 12 października 2017

Książkowo.

Różowa księga jest biografią Kazimiery Iłłakiewiczównej. Uwielbiam czytać biografie. Życiorysem Kazimiery jestem zainteresowana ponieważ była sekretarką Józefa Piłsudkiego, a jak niektórzy wiedzą piszę pracę magisterską o kobietach Marszałka.
Ścieżka wolności  jest autorstwa Dona Miguela Ruiza jr. Jest to zbiór nagrań z odczytów i wywiadów Ruiza seniora oraz fragmenty codziennych rozmów między ojcem i synem. Don Miguel Ruiz jest duchowym nauczycielem który który ma ogromny wpływ na ludzi na całym świecie.
Mam w swojej bibliotece jeszcze dwie książki tego autora. Polecam!

sobota, 7 października 2017

Storczyki.

Moje storczyki kwitły całe lato i kwitną cały czas. Smutno będzie gdy przekwitną. Uwielbiam storczyki. A Wy?



Koło storczyka zapas herbat. Uwielbiam jesienią i zimą  pić gorącą herbatę. Piję ją bez umiaru. Uwielbiam próbować nowe smaki.

środa, 4 października 2017

Przyjaźń.

Przychodzi taki dzień że nagle budzisz się rano i zastanawiasz gdzie się podziali ludzie którzy byli koło Ciebie przez wiele lat? Czy to jest Twoja wina czy kogoś innego że ludzie wykruszają się z Twojego kręgu i zostajesz sama. Ja mam tylko jedną prawdziwą przyjaciółkę. Spotykamy się dość rzadko ponieważ ona pracuje za granicą, ale gdy się spotkamy nie możemy się nagadać do późnych godzin nocnych.


Znajomych mam wielu ale brakuje osób z którymi mogę mówić o wszystkim. Ja jestem osobą raczej skrytą i nie lubię opowiadać o swoich bolączkach każdej napotkanej osobie.


 Mój mąż pracuje 7 dni w tygodniu. Mijamy się i właściwie łapię się na tym że nie mamy o czym rozmawiać gdy już jesteśmy razem. Przykre to, ale prawdziwe. Nie spędzamy ze sobą czasu. Oddaliliśmy się od siebie i nie wiem czy kiedykolwiek nasze drogi porozumienia powrócą.



 Dzieci dorosły i chodzą swoimi drogami. Nie powiem, spędzamy ze sobą czas wolny, rozmawiamy ale to są ulotne krótkie chwile. Zmusiłam rodzinę abyśmy chociaż w niedzielę jedli wspólnie obiad ale nie zawsze to wychodzi. Mąż w pracy, starszy syn w pracy, najmłodszy w Warszawie na studiach i zostaję tylko ja i średni syn. Smutne to oj smutne.



Patrząc na siebie dochodzę do wniosku że nie nadaję się na panią domu, żonę i matkę. Za dużo popełniłam błędów. Jak to wszystko uratować? Muszę głęboko się nad tym zastanowić.

Jesień i długie samotne wieczory zmuszają mnie do przemyśleń. Nie ma we mnie radości życia i jestem z tego powodu zła na samą siebie. Kładąc się do łóżka obiecuję sobie że jutro będzie lepiej i wierzę w to, ale następny dzień przynosi całkiem coś innego.

No dość tego smęcenia.
Deszcz wali o parapety, palą się świece a ja oglądając samotnie "Milionerów" użalam się nad sobą.




Życzę Wam dobrej nocy i większego optymizmu niż u mnie.

Zakupy w Aliexpress po raz enty.