środa, 5 października 2011

Pech?

Dzisiaj postawiłam dość sporo xxx i musiałam wszystko spruć.Jestem zła i zniechęcona.Chciałam zrobić dużo i szybko i los się na mnie zemścił.
Na poprawę humoru kupiłam sobie książki:



Dwie części Lucy Dillon o psach ,które zawsze chciałam przeczytać.
No i kalendarz na rok 2012 z kotem Simonem,który będzie mnie bawił przez cały rok.

2 komentarze:

Daniela pisze...

Widzisz, to zupełnie jak w przysłowiu,, jak się człowiek spieszy, to się diabeł cieszy:, miałam dziś podobnie!

eniutek pisze...

Pruć to ja też nie lubię i szczerze Ci współczuję ale tak to już z tą naszą pasją bywa -jedno zagapienie i płacimy pruciem :( Ale za to zakupki się udały i wyszło na plus :)
Pozdrawiam i myślę ,że opiszesz po przeczytaniu jakie były :)