środa, 30 listopada 2011

Coś nowego?

Dzisiaj mój mąż przyniósł mi fajną puszkę na moje przydasie.W moich przydasiach jest niezły bałagan.
Muliny razem z tasiemkami ,guzikami itp.Muszę kupić sobie pojemniki ,puszki,koszyki.Kupuję kupuję kupuję .....bo lubię a miejsca w domu mało.Marzę o swoim kąciku,ale nie mam gdzie go urządzić.
Prawda,że puszka fajna?Mi się bardzo podoba.
Wczoraj w Netto kupiłam sobie kaktus bożo-narodzeniowy.Mąż włożył do niego kaczuszkę.
Chyba pomyliły mu się święta..hihihi.
A po przyjściu z pracy i przed lekcją angielskiego uszyłam z filcu...
Bardzo lubię filc i wytwory z niego.A teraz czas wziąć się do haftowania...Grudzień tuż,tuż...
Pozdrawiam Was gorąco i przypominam ,że 1 grudnia mija termin zgłaszania się do mojej małej rozdawajki.
 

7 komentarzy:

Daniela pisze...

Fajne zawieszki i zakupiony grudnik!Puszka fajna, ale i tak pewnie wszystkiego nie zmieścisz!

Czarna Cytryna pisze...

Słodkie zawieszki!
U mnie też wszysto poupychane w pudełkach, podełeczkach i pudełeczeńkach... Dobre są takie organizery z przegrudkami np na śrubki, można guziczki se posortować ;)

kasia2609 pisze...

Fajne te zawieszki, u mnie chociaż pudełek, pudełeczek wiele to i tak jest jeden wielki chaos.

Asia-majstruje pisze...

Oj, ja też marzę o swoim kąciku...

zmalowanalala pisze...

Po pierwsze: puszka jest bardzo fajna. Na pewno znajdzie zastosowanie:)
Po drugie : jak Ty znajdujesz czas na to wszystko? Robótki genialne! Mnie też dobrze pracuje się na filcu.

Edyta pisze...

Zawieszki bardzo ładne. I też mam taką puszeczkę na tasiemki hi hi :)

t-renia pisze...

mój grudzień też zakwitł w listopadzie...pudełko śliczne:)

Jesienne przyjemności i nowy planner.

Mój kot tak szalał że zrzucił doniczkę ze storczykiem z parapetu i kwiat został złamany. Byłam zła ale musiałam pogodzić się ze st...