środa, 2 listopada 2011

Następne prace.

I znów nic nie pokażę .Robię prezenty wymiankowe.Na "wymiankę ludową" prezenty  mam gotowe.
Jeszcze zapisałam się na parę innych wymianek. Sprawia mi przyjemność robienia upominków dla innych blogowiczów.Nie jestem do końca zadowolona ze swoich robótek.Blogowiczki mają złote rączki  i robią piękne, pomysłowe i pełne uroku rzeczy.
Oho! Chyba chandra puka do moich drzwi.Uciekaj ode mnie!

6 komentarzy:

Anna pisze...

Nie przesadzaj! Robisz bardzo ładne rzeczy.
A na chandrę zrób sobie gorącą czekoladę i jeszcze parę innych miłych rzeczy, które lubisz.Pozdrawiam.

-pusia- pisze...

Oj tam oj tam nie bądź taka samokrytyczna. Robisz cudne rzeczy. Już nie mogę się doczekać co to za piękne niespodzianki zrobiły Twoje zdolne rączki :)

Czarna Cytryna pisze...

Wyczówam tu suptelną nutkę histerii...
Ja już nie mogę się doczekać kiedy pokażesz swoje prace!Pozdrawiam! Cz.

barbaratoja pisze...

A kysz, a kysz...to do chandry!

Daniela pisze...

Hej kobieto! Co Ty!Każdemu raz wychodzi lepiej, raz gorzej, to nie powód do robótkowej depresji. Przejdzie Ci jak zobaczysz radość obdarowanych przez Ciebie!

nowalinka pisze...

To chyba ta aura sprawia, że dopadają nas takie myśli. Nie daj się i twórz, twórz!! :)