niedziela, 4 grudnia 2011

Deszcz

I po co ja myłam okna jak za oknem deszcz,deszcz,deszcz.Szyby zachlapane,a ja snuję się z kąta w kąt.Trochę poczytam trochę pokrzyżykuję a dzieci marudzą i marudzą.Normalnie łóżkowa pogoda.Mąz obrał ziemniaki ja zaraz biorę się za pieczenie kurczaka.Nienawidzę takiej niedzieli.Nienawidzę....
Prezenty wymiankowe prawie zrobione niektóre nawet wysłane.Dzisiaj już 4 grudzień.Za 20 dni wigilia a ja nie mam nawet pomysłu jak zorganizować święta.To chyba ta pogoda wpływa na mnie"chandrowo."
Już nie marudzę !
Wszystkim dzisiejszym solenizantkom-Barbarom życzę wszystkiego najlepszego,samych słonecznych szczęśliwych dni.

9 komentarzy:

Gocha pisze...

Deszcz a ja przeczytałam Dreszcz :P
U Ciebie pada a u mnie już z ponad miesiąc deszczu nie było i wody ludziom brakuje pomału ;/ ja już chce i deszcz i śnieg...

Lucyna pisze...

Bardzo dziękuję za wymiankowe prezenty! Z czterech książkowych pozycji czytałam tylko jedną, a pozostałe już mnie kuszą. Pozdrawiam serdecznie.

Daniela pisze...

Z oknami, to masz racje, ja wczoraj umyłam, a dziś mam paskudne jak pogoda!

Ena0210 pisze...

U mnie też deszcz był już od dawna wyczekiwany. Pozdrawiam :)

eniutek pisze...

U mnie też pada :( Jedyna dobra strona tego deszczu to taka ,że jest susza i jest bardzo potrzebny. Ale ja w taką pogodę uciekam w krzyżyki i Tobie też radzę. Nie ma nic lepszego od tworzenia :)

Agata Adelajda pisze...

U nas też deszcz. Naniesie mi na okna takiego dziadu, że szpachelką będę skrobać chyba. Mamy okna uchylne i co trzy dni muszę je przecierać, żeby nie mieć "ślepego" pokoju;)

haftytiny pisze...

deszcz deszcz, ale ja tam chyba śnieg widzę? jak tak to się ciesz, u nas normalnie wiosna :D

kasia2609 pisze...

Okropna pogoda u mnie też.

Asia-majstruje pisze...

oj, ja też jakiś czas temu myłam okna, a teraz wszystkie i tak zachlapane :/