czwartek, 1 marca 2012

Dzień piegów.

Witam nową obserwatorkę.


Dzisiaj mamy dzień piegów....Piegi mają swój urok!



11 komentarzy:

jolajka pisze...

Och to ja mogę świętować, choć kiedyś piegi były dla mnie koszmarem...wypróbowałam chyba wszystkie metody aby się ich pozbyć, teraz się z tego śmieję, ale jeśli potrfiły mi nieźle zaleźć za skórę, pozdrawiam:)

Amarant.art pisze...

o proszę :) to ja też świętować mogę, bo na piegusów się zaliczam. I tak jak Jolajka pisze, ja też kiedyś z nimi walczyłam i nie znosiłam ich. Teraz nie tylko je akceptuję, ale po prostu lubię :)

haftyśka pisze...

fajnie, mogę więc i ja świętować :) chyba jak większość małych dziewczynek nie uważałam piegów za fajne, a teraz myślę, że są urocze i dodają uroku :)

Bożenka pisze...

Też jestem pieguskiem.Bardzo dziękuję za prezent urodzinowy.Za książkę- uwielbiam czytać i za śliczną haftowaną zakładkę i serwetki, oraz śliczną karteczkę. Pozdrawiam

Jagna pisze...

nawet nie wiedziałam, ze jest taki dzień :)

Anna pisze...

Fajne święto! Jakiegoś piega, to każdy chyba u siebie znajdzie ;)

piegucha pisze...

A ja z moich piegów zawsze byłam dumna:) Nie wpadłabym na to, zeby chciec się ich pozbyć:( O nie! Są moje i co wakacje sie rozmnazaja:) Choć i tak wicej ma moja moja mama i tez je uwielbia:)

Ulkaaz pisze...

Chi,chi..dzień piegów to coś o mnie ;))

mamasia pisze...

W takim razie i ja mogę świętować;)

mamuska73 pisze...

o widze ze tez bierzesz udzial w salu u lisellotte;A gratiski tez bedziesz haftowac-ja chyba tak;jeszcze mala uwaga;napisy francuskie sa na jajkach haftowanych przeze mnie ,natomiast na twoim jajeczku jest napis w jezyku niderlandzkim-zwanym tez holenderskim

Wanda pisze...

Ile ja się tu u Ciebie dowiaduję...dzień kota, dzień piegów...Fajnie, pozdrawiam:)