piątek, 6 kwietnia 2012

Ostatnie przedświąteczne zakupy.

Zakupiłam len i mulinki do Sal-u u Mysi Nie wiem czy będę umiała haftować na lnie.

No i przy okazji zakupiłam inne mulinki:
Dzisiaj dostałam książkę wędrownićzkę K.Michalak.Szczegóły na blogu osobiebb.blogspot.com


W"Biedronce" kupiłam książkę z serii-pisane przez życie.Cena 11 zł.

3 komentarze:

Nataliya pisze...

Tę oczy dziecka są nie do zniesienia , takie smutne;(

Titania yng Nghymru pisze...

świetne zakupki, uwielbiam takie - mulinka, płotno i ksiązki do czytania :)
na lnie jest troszkę ciężej wyszywac ale za to efekt koncowy jest o niebo lepszy :) byc może polubisz wyszywanie na lnie, kto wie...

AnioleQ7 pisze...

Super Zakupy tylko pozazdrościć =) Zwłaszcza muliny :P Pozdrawiam