środa, 7 listopada 2012

Biblioteka i xxx

Nie cierpię listopada.Działa na mnie depresyjne,nie mam ochoty nic robić.
Żyję w zawieszeniu.
Trochę czytam,krzyżykuję,ale po paru minutach odrzuca mnie od tych czynności.Robię to co muszę.Sprzątam,robię zakupy ,gotuję ale robię to bez serca i werwy.



Hafty zaczęte ale czy je skończę w tym roku?.Muszę wziąć się za wyszywanie kartek świątecznych ale nie chceeee mi się.Kto mi odda trochę swojej energii???




11 komentarzy:

Ulkaaz pisze...

Oj ja też nie mam zbyt wiele energi do robótek,no ale czymę trzeba się zająć,bezczynnie siedzieć nie umiem.
Na jesienne deszczowe wieczory i haft i książka jest wspaniałym przyjacielem.
Skrzywdzoną czytałam-poruszająca.
Witam na "lubimy czytać " ;)

maczka87 pisze...

Kochana ja też nie mam weny i potrzebuje jakiegoś kopa, ale nikt mi go nie chce zasadzić... :)

Anna pisze...

Cecylio, nie Ty jedna masz z tym problem :)) Ze wszystkich miesięcy najbardziej nie lubię listopada.
Hafciki wychodzą pięknie i na pewno znajdziesz wenę, aby je dokończyć.

Jagna pisze...

zapowiadają sie fajne hafciki :)

AsiaB pisze...

Nie martw się, ja w Ciebie wierzę - dasz radę:)

Beata pisze...

Ja ci oddam trochę mojej energii :-)
Hafciki zapowiadają się ciekawie ;-)

anenia pisze...

też nie lubię listopada - jest szary, bury, ponury i deszczowy brrrr
wizyta w bibliotece widzę owocna :-)

raeszka pisze...

Listopad chyba na wszystkich tak działa ... Zero chęci i działania schematyczne ...

Trzymam kciuki za zwiększenie energii :).

Widzę jakiś fajny hafcik u ciebie powstaje :).

eniutek pisze...

To prawda listopad to miesiąc kiepski i też liczę dni co by się już skończył. Jeszcze trzeba wytrzymać te kilkanaście dni :) Już za niedługo grudzień potem Święta BN i od chyba wigilii -dni coraz dłuższe i do wiosny coraz bliżej. Może listopad jest właśnie po to byśmy doceniły te następujące po nim miesiące. Sama nie wierzę ,że Cię to rozweseli i optymistycznie podreperuje ale może ... :)

Makola pisze...

Śliczne praca:) będzie świątecznie...

haftytiny@o2.pl pisze...

fajne hafciki, ten ostatni ciekawy:))

Tęsknota boli.

Wczoraj wróciłam z Warszawy, jechałam cały dzień i przez całą drogę płakałam. Bolało mnie że muszę opuścić moje dziecko. Wiem że jest do...