poniedziałek, 30 grudnia 2013

Nowy rok, a ja....

w rozsypce.
Sorry, że nie pojawiam się na blogu ale u mnie jest bardzo niewesoło.
Choroby, depresja a wkrótce sesja egzaminacyjna. nic tylko w łeb sobie strzelić.









Życzę zarówno sobie jak i Wam aby nadchodzący rok był pełen pomyślnych momentów i zdroooooowia!!!!




poniedziałek, 4 listopada 2013

W imię miłości...





Jak każda książka Pani Michalak jest to czytadło obok którego nie można przejść obojętnie. Jest i smutek i radość. Jest ciepło i nostalgia.
W książce ukazana jest walka z nowotworem i depresją, miłość bezwarunkowa małej dziewczynki do matki, jej walka o życie zarówno matki jak i  o swoje.
Ile jest determinacji w tej dziesięscioletniej dziewczynce to jest naprawdę pełne podziwu.
Mała Ania mimo wielu przeszkód życiowych odnajduję rodzinę (która na początku nie jest do Ani przychylnie nastawiona) która ją akceptuje i daje miłość.
Książka nie kończy się całkowicie happy endem ale jest pełna optymizmu i wiary.
Ja osobiście jestem pod ogromnym wrażeniem tej książki i dała mi ona wiele do przemyślenia: co jest w życiu ważne i jak przeżyć to życie aby niczego nie żałować.

Gorąco polecam!!!!

poniedziałek, 14 października 2013

Wycieczka do Sopotu Gdańska i pamiątkowe naparstki...

W ostatnich dniach września pojechaliśmy z mężem na wycieczkę do Sopotu i Gdańska.
Oto migawki naszej wyprawy:




Ja na sopockim molo.







A tu już mój ukochany Gdańsk.Kocham to miasto!








Pamiątkowe naparstki z podróży do Trójmiasta.
Moja kocica Fiona uwielbia spać na oknie.




sobota, 5 października 2013

xxx october i nowy lokator.


Haft niedokończony ale brakuje mi czasu. Zaczął się rok akademicki i pól dnia spędzam na uczelni.
A w domu też pracy huk.


Mój mąż przyniósł dwa tygodnie temu do domu zabiedzoną kotkę.
Ma cztery miesiące ,jest wysterylizowana i ma obgryzione uszko.
Jest słodka,sami widzicie.Nazwaliśmy ją Fiona.





piątek, 13 września 2013

Prezent urodzinowy i małe zakupy.


To są prezty od Judyty, które przyszły w dzień moich urodzin.Same wspaniałości.Same zobaczcie.
Zestaw z pachnącą mulinką.Zawsze chciałam taki mieć ale nigdy nie składało się aby kupić.
A teraz mam dzięki Judycie.


Śliczna kartka i pięknie pachnąca zawieszka z tortem.Cudo!


Coś dla podniebienia i poprawy jesiennego nastroju.


I piękny materiał patchworkowy który na  pewno wykorzystam oraz mulinki których nigdy nie jest za dużo.
Judytko jeszcze raz stokrotnie Ci dziękuję!

A tutaj małe zakupy w Hobby Studio.

Ostatnie w tym roku:


Mono kanwa do needlepointu.Chcę spróbować się nauczyć tego pięknego haftu.



Różne aidy i metaliczne muliny.


Już niedługo zaczynają się studia i nie będzie czasu na wiele przyjemności.
Uczyć się uczyć!!!

Życzę miłego pogodnego weekendu!!!




środa, 11 września 2013

Urodziny.

Dzisiaj moje urodziny a świat za oknem przywitał mnie rano deszczowo.Ponuro,szaro i jesiennie.
Postanowiłam dzisiaj mimo deszczowej aury radować się dniem.
W końcu urodziny ma się raz w roku!No nie???



poniedziałek, 9 września 2013

Tylko się nie śmiejcie.....urodzinowe zakupy kartki i prezenty....

Nie śmiejcie się ale znów naparstki,niewiele ale przybyło.


Te są od męża. Autobus piętrowy i samolot.Super!


Te zobaczyłam w chińskim sklepie i nie mogłam się oprzeć. Tym bardziej że za jedną sztukę zapłaciłam tylko 0,50 gr.


11 września mam urodziny. Z tej okazji postanowiłam sobie zrobić prezenty i zakupiłam w sklepie hobbystudio.pl trochę zapasów na "zimę".Hihihi!
Czekam jeszcze na jedną przesyłkę z tego sklepu.





W prezencie dostałam katalogi.


Zamówiłam małe kawałki tkanin na małe hafty.Chciałabym się nauczyć haftu -hardanger i needlepoint ale czy zdołam? Wydaje mi się że to jest dla mnie za trudne.Zobaczymy.


Muliny madeira.Jeszcze nimi nie haftowałam.


A to jeszcze jeden prezent od sklepu.Mały hafcik.


Zatęskniłam do szydełka.Wprawdzie nie za bardzo umiem nim operować ale się uczę!


Zakupiłam włóczki i ...do roboty.


U chińczyka kupiłam też kordonki.


A tu moja weekendowa szydełkowa robótka.Jeszcze nie wiem co to będzie, ale chyba poszewka na poduszkę.


Na moje urodziny napływają już kartki...



A tu prezenty od mojej przyjaciółki.Przyszła do mnie wcześniej z upominkami ponieważ wyjeżdżała na trzy miesiące do Niemiec.
Rozmówki mi się przydadzą bo cały czas uczę się angielskiego, a Pawlikowskiej książki uwielbiam ,nawet te do nauki języków. Są bardzo przejrzyste. Do książki dostałam kolczyki i aniołka.Cudne prezenty!
Już Was nie zanudzam!
Udanego tygodnia Wam życzę.Cecylia