niedziela, 28 lipca 2013

Nie do wytrzymania...

jest tak gorąco że nie chce mi się ruszyć ani ręką ani nogą.
Jestem osłabiona, wykonuję tylko te czynności które muszę.Obłęd.Paluchy spuchnięte, ciało oblepione potem, prysznic otrzeźwia na chwilę.
Nie mam ochoty ani na czytanie ani xxx.
Deszcz wisi w powietrzu, przydałaby się porządna burza.





Kolega przyniósł mi z działki trochę wiśni i czerwonej porzeczki. Zrobiłam galaretki. Bardzo lubię do herbatki.








Co do postępów w xxx zajączków , słabo. Nie mam siły ani ochoty.Zastój we wszystkich projektach.




Do efektu końcowego bardzo długa droga!!!










4 komentarze:

Blogowy Świat pisze...

Słyszałam że upał w PL jest okropny u mnie też nie lepiej :-(

Halina - jetel pisze...

Chyba nie jest tak zle skoro takie smakołyki powstają:)
Pozdrawiam

Czarna dama pisze...

Ja mam tak sama. Tylko patrzę kiedy spadnie deszcz i się ochłodzi. Upalne lato to nie dla mnie :)

anastazja pisze...

wczoraj było rzeczywiscie nie do wytrzymania ,ale dzisiaj juz trochę popusciło.Słonce za chmurami deszczyk zaczyna kropic,moze i ogród ożyje...
Ja tez lubię robic przetwory ,a hafty trwają i trwają .Ostatnio nie mogę skonczyc obrazu z różami.