poniedziałek, 30 grudnia 2013

Nowy rok, a ja....

w rozsypce.
Sorry, że nie pojawiam się na blogu ale u mnie jest bardzo niewesoło.
Choroby, depresja a wkrótce sesja egzaminacyjna. nic tylko w łeb sobie strzelić.









Życzę zarówno sobie jak i Wam aby nadchodzący rok był pełen pomyślnych momentów i zdroooooowia!!!!




Bullet journal czy kalendarz?

Witajcie moi drodzy w ten mglisty ranek. Praktycznie przez cały wrzesień męczy mnie katar. Szczególnie rano i wieczorem. Mam już dość o...