środa, 10 grudnia 2014

Handmade.


Zrobiłam serwetkę dość dawno ale nie miałam okazji jej zaprezentować.
Chroniczny brak czasu.
Haft z ptaszkami powoli bardzo powoli się powiększa.

Dzisiaj zimno szaro smutno ponuro.
Mimo to umyłam okna i czuję się spełniona hihihi.
Święta popchnęłam do przodu.

2 komentarze:

raeszka pisze...

Bardzo fajna taka cieniowana serwetka :).

Grunt, że przybywają krzyżyki, a w jakim tempie, to wiadomo różnie bywa :).

No kochana jak Ty tak myłaś okna, to ja nie zazdroszczę męskiej części przechodniów hihi.

AsiaB pisze...

Jak myłaś tak okna, jak pani ze zdjęcia, to musiałaś mieć sporo obserwatorów:) Serwetka śliczna, a ptaszki...niech rosną:)

Zakupy różne.

Puder sypki z Aliexpress. Bardzo fajny nie uczula(przynajmniej mnie) i dość wydajny Zakupy z Empiku. Naklejki do plannera i taśmy ...