piątek, 19 grudnia 2014

Zapalmy świeczkę...




Dzisiaj przeżyłam szok, ból, niedowierzenie.
Mojej koleżanki syn popełnił wczoraj samobójstwo.
22 grudnia skończyłby 21 lat.
Był jedynakiem, koleżanka wychowywała go sama.
Studiował ratownictwo medyczne.
Bardzo bardzo jej współczuję.
Zapalmy mu świeczkę.

Czy jest taka miłość
Ktora nie przemija?
Jest to ta do syna
On rośnie i ona
Jest olbrzymia.
Miłość matczyna,
Ma siwy włos,
Zmarszczke pod oczyma
A w sercu jakby…….
Ta sama z narodzin godzina
Ta miłość nie przemija!



Maria Kostrzeawa
Bloomingdale 2005


1 komentarz:

AsiaB pisze...

Bardzo przykra sprawa..Wyrazy współczucia dla przyjaciółki, nie ma nic gorszego jak śmierć dziecka, a jak już sobie samo życie odbiera, to brak słów..