środa, 7 stycznia 2015

Sesja...


Szkoda że już koniec wolnych dni.
Trzeba wrócić do prozy życia.
Już wkrótce sesja egzaminacyjna. W tak gorącym stresującym czasie zastanawiam się , po jakie licho mi studia na starość.
Rozwijam się, uczę,to prawda, ale stres mi nie służy. Walczę ze sobą i z moimi słabościami.
Najgorsze jest to że studiuję historię regionalną, a historia była ostatnim przedmiotem który mnie interesował w szkole.
Moje dzieci mnie mobilizują, a i mnie szkoda dwóch lat intensywnej nauki.

5 komentarzy:

marrika91 pisze...

Bardzo dobrze to znam :) Życzę w miarę bezbolesnej i szybko zdanej sesji. Pozdrawiam

sylwuska pisze...

życzę powodzenia :) pozdrawiam Sylwuska

raeszka pisze...

To żeś sobie wybrała kierunek :).

Trzymam kciuki za zdaną sesje, bo rzeczywiście szkoda tych dwóch lat :).

Promyk pisze...

A ja na ferie dopiero czekam... Przyznam, że z utęsknieniem.:)Powodzenia w sesji.:)

Agnieszka pisze...

Ech, studia... jej... to były cudowne, choć pracowite naukowo czasy:) miło wspominam, a studiowałam 6 lat :) jeju, jaka stara jestem, to było z osiem lat temu :P jak skończyłam :P

powodzenia!