poniedziałek, 29 czerwca 2015

Letnie czytanie1


"Całe życie Sabiny", powieść Heleny Boguszewskiej, wydana w Warszawie w 1934 roku. Powieść psychologiczna o ostatnich miesiącach kobiety w średnim wieku, ciężko chorej, świadomej nieuchronności bliskiej śmierci. Sabina ma poczucie nie udanego życia osobisto-rodzinnego. Podejmuje ona wysiłek rekonstrukcji i podsumowania swojego życia w retrospektywnych nawrotach do przeszłości w kilku kolejnych ciągach asocjacyjnych - stąd tytuły części: "Po sukniach", "Po mieszkaniach", "Po służących", "Po książkach", "Po zabawach i zajęciach". Narracja ma budowę monologu wewnętrznego, często w postaci strumienia świadomości, znaczną role odgrywają m.in. obficie stosowane kolokwializmy. Horyzont wiedzy narratora idealnie odpowiada świadomości bohaterki. Cała książka należy do nurtu międzywojennego psychologizmu.


Smutna opowieść o dziewczynce ze wsi która przyjechała do Warszawy uczyć się na pielęgniarkę.
Książka którą zaczytywałam się jako nastolatka.

sobota, 6 czerwca 2015

Przerwa w blogowaniu....

Coś niedobrego dzieje się ze mną.Powoli wysiada mi zdrowie, nerwy i nie mam ochoty na nic. Poruszam się jak zombi.
Sesja zbliża się dużymi krokami. A po niej nareszcie wakacje.
Marzę aby wyjechać w góry. Może się uda. To one dają mi energię do życia.



Robię przerwę blogową nie wiem czy jeszcze kiedyś wrócę do blogowania.
Wszystko mnie nudzi, nic nie ma sensu.

Pozdrawiam i życzę wspaniałych wakacji.


wtorek, 2 czerwca 2015

Sa-lowo.

http://kolorowyswiatfasoli.blogspot.com/2015/05/20-chata-za-miastem.html


http://pasjetes.blogspot.com/2015/05/sal.html

Zapisałam się na dwa duże obrazy xxx. Tylko kiedy ja to wyszyję?

Wakacje .....

Niedługo koniec semestru.Teraz tylko egzaminy.
U mnie nie dzieje się dobrze ale jakoś sobie radzę.
Tęskni mi się za krzyżykami.Ostatnio nic nie robiłam hand - madowo.
Nauka nauka nauka.
Choroby choroby choroby.
Obiecałam sobie że w wakacje xxx sobie. Zobaczyłam na blogach fajne duże Salowe hafty i zapisałam się na nie.

Bullet journal czy kalendarz?

Witajcie moi drodzy w ten mglisty ranek. Praktycznie przez cały wrzesień męczy mnie katar. Szczególnie rano i wieczorem. Mam już dość o...