niedziela, 21 lutego 2016

Dom na skraju...


Ulica Różana, pełna mieszkańców zajmujących się swoimi ogrodami. Mieszkańcy są jak rodzina, raz żyją w zgodzie, raz pełni żalów i tajemnic z przeszłości. Jak w każdym mieście jak na każdej ulicy ludzie żyjący obok siebie pełni są emocji.
Maria żyje wspomnieniami swojej pierwszej miłości. Leokadia straciła bardzo szybko męża i poświęciła życie dbając o dzieci a szczególnie o Marię która nigdy nie wyszła za mąż. Marta wraca do domu po nieudanym małżeństwie, Karolina nie daje sobie rady z wychowywaniem dwóch synków i prowadzeniem domu. Bohaterów jest sporo ale nie gubimy się w ich koligacjach. Książka kończy się powodzią na ulicy Różanej. Typowe kobiece czytadło. Zabieram się za drugą część książki pt. "Szlachetne pobudki".

3 komentarze:

anastazja pisze...

Lubię takie kobiece czytadła.

Blogowy Świat pisze...

chętnie po nią sięgnę ;)

AsiaB pisze...

No właśnie..typowo babskie:)