wtorek, 31 maja 2016

Cały czas Witkiewicz.

Jestem monotematyczna. Przez weekend przeczytałam dwie książki Pani Witkiewicz i czytam równolegle kolejne dwie. Polskie autorki u mnie dominują.


Ksiązka która porusza ważny temat. Ludzi chorych na białaczkę i dawców szpiku.
 Książka mimo poważnego tematu jest ciepła, klimatyczna i kończy się happy endem!


W drugiej jest mowa o dwóch Matyldach. Jedna umiera aby dać miejsce drugiej- dopiero narodzonej.
Mąż głównej bohaterki wybiera badanie nanutaków zamiast życia rodzinnego. Joanna ma wokół siebie życzliwych i pomocnych przyjaciół. Do tego otrzymała w spadku sklep z...Same przeczytajcie. Joanna mimo wielu trosk spełnia się zarówno w byciu mamą jak i w byciu businesswomen. Trzeba wierzyć że marzenia się spełniają. A ciotka Matylda czuwa nad siostrzenicą z góry.

Polecam wszystkie książki Magdaleny Witkiewicz.

1 komentarz:

Cyrysia pisze...

Czytałam obie powieści i wspominam je nadzwyczaj dobrze. Szczególnie ,,Pierwsza na liście'' jest warta uwagi.