wtorek, 19 lipca 2016

Chata pod Jemiołą.


Kolejna pozytywna książka Pani Kowalczuk którą przeczytałam w ostatnim czasie.
Klimaty moje, bo akcja książki dzieje się w moim ukochanym Zakopanem. Zahacza też o klimaty morskie które są moimi na co dzień. Mieszkam 18 km. od morza.
Monika, bohaterka książki miała wyjechać na urlop do Zakopanego razem ze swoim narzeczonym. Niestety w ostatniej chwili narzeczony powiadomił ją, że wyjeżdża na staż do Anglii.
Monika jest rozgoryczona ale z wyjazdu urlopowego nie rezygnuje. Gdy przyjeżdża do pensjonatu właściciel bierze ją za pomoc kuchenną, która miała stawić się do pracy poprzedniego dnia. Monika nie ma możliwości protestu. Bierze się do pracy. Wkrótce pomyłka szybko się wyjaśnia. W międzyczasie narzeczony Moniki Łukasz powiadamia ją że żeni się w Anglii. Monika niszczy pierścionek od Łukasza tłuczkiem do mięsa.
Monika zostaje pomocą kuchenną i opiekunką  dzieci właściciela. Janka, właściciela pensjonatu opuściła żona. Wkrótce rodzi się uczucie między Moniką a Janem. Jednak oboje walczą z nim.
Droga do miłości jest kręta, dopiero nieszczęście otwiera oczy na rzeczywistość.

Książka podobała mi się. Lubię takie opowieści.

Tytuł:

Chata pod jemiołą
Seria: Z kobiecej szuflady
Autor: Kowalczuk Halina
Wydawnictwo: Wydawnictwo Lucky
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 384
Data premiery: 2016-03-16
Rok wydania: 2016

4 komentarze:

Alicja P. pisze...

Brzmi całkiem ciekawie, chętnie przeczytam :)

Cyrysia pisze...

Czytałam tę książkę i wspominam ją bardzo entuzjastycznie.

Anek73 pisze...

Jakoś nie przepadam za takimi książkami...

AsiaB pisze...

Widzę, że lubisz książki naszych autorów..

Zakupy różne.

Puder sypki z Aliexpress. Bardzo fajny nie uczula(przynajmniej mnie) i dość wydajny Zakupy z Empiku. Naklejki do plannera i taśmy ...