środa, 6 lipca 2016

Dzień leniucha.

Dzisiaj zrobiłam sobie dzień lenia. Cały dzień leje deszcz, jest zimno. Gdyby nie zieleń za oknem to pomyślałabym że to listopad a nie lipiec.


Czytam książkę Remigiusza Mroza "Trawers" i kątem oka oglądam tenis.


A wieczorem mecz Portugalia-Walia. Mam nadzieję że Walia wygra. A wy na kogo stawiacie?


1 komentarz:

Cyrysia pisze...

Ja też czasami robię sobie taki dzień lenia :)

Co przeczytałam we wrześniu?

W tym miesiącu planowałam przeczytać trzy książki a przeczytałam sześć. Super. Trzy kryminały i trzy obyczajowe. Równowaga zachowana. ...