czwartek, 28 września 2017

Warszawa jest smutna bezemnie?

Jak wiecie we wrześniu byłam u mojego synka studenta w Warszawie.
Pogoda była paskudna. Praktycznie cały dzień lało. Nie przeszkodziło to nam powłóczyć sioę po stolicy. Uwielbiam wielkie miasta!
Krótka seria zdjęć. Byłam w Warszawie niecałe trzy dni ale co nieco zwiedziłam.


Pomnik dawnych czasów. Straszy czy zdobi. Mój syn jest zafascynowany pałacem. Ja mam mieszane uczucia.







Ogród Saski urzekł mnie tymi rzeźbami i fontanną. Odpoczywaliśmy w nim z synem i nie mogliśmy wyjść z podziwu nad jego pięknem.


Grobu Nieznanego  Żołnierza nie muszę nikomu przedstawiać.

Pomnik Józefa Piłsudskiego.


Książę Józef Poniatowski strzeże Pałacu Prezydenckiego.


Tablica upamiętniająca katastrofę smoleńską.


Nasz wieszcz Adam Mickiewicz.


Kolumna Zygmunta III Wazy.


Mój kochany synuś pryz zamku królewskim.


Syrenka na Starym Mieście.


Pomnik powstańców warszawskich.




Powązki- Aleja Zasłużonych.


Zamyślony Prymas Polski Stefan Wyszyński.

Tęsknię za Tobą Warszawo!
Mój syn mieszka na Alei Jana Pawła II, obok galerii Arkadia i bardzo blisko cmentarza na Powązkach.
Mam nadzieję że częściej będę odwiedzać Warszawę. Tyle miejsc jeszcze chcę odwiedzić!!!

poniedziałek, 25 września 2017

Kosmetykomania.

Jesień zapukała do drzwi, więcej czasu będziemy siedzieć w domu i dbać o swój wygląd.

Dzisiaj przyszły do mnie dwa pudełka z kosmetykami: ShinyBox i InspiredBy.


Pudełeczka nie mają powalającej zawartości, ale są to rzeczy które na pewno będą w użyciu.



Jak widzicie w pierwszym pudełko jest trochę kolorówki. W drugim więcej jest próbek a pełnowymiarowy produkt to żel do mycia twarzy.

A Wy zamawiacie pudełeczka? Kochacie kosmetyki? Ja bardzo.

niedziela, 24 września 2017

Co przeczytałam we wrześniu?

W tym miesiącu planowałam przeczytać trzy książki a przeczytałam sześć. Super. Trzy kryminały i trzy obyczajowe. Równowaga zachowana.









Rachel Abbott i Ericę Spindler mogę polecić z czystym sumieniem. Fajnie się czyta, akcja wartka, zaskakujące zakończenie.

Książka Doroty Gąsiorowskiej i Katarzyny Michalak nie zachwyciły mnie. Obyczajówki przewidywalne, za bardzo rozwlekłe.

Halina Filipczuk w swojej książce poruszyła problem adopcji. Ciekawa powieść wydana w 1979 roku. Książka z zasobów mojej biblioteczki. Pozostałe pozycje wypożyczone z biblioteki.


sobota, 23 września 2017

Babskie wieczory.

Lubicie spotykać się z koleżankami aby oderwać się od trosk codziennego życia? Muszę powiedzieć że rzadko przebywam na takich spotkaniach. Raz na trzy cztery miesiące. Każda z nas jest zalatana, pracuje lub wyjeżdża z miasta. W takie wieczory jest wesoło, rozmawiamy o babskich sprawach, robimy pyszne jedzonko i delektujemy się cudownym winem. Każdej z nas potrzebne są takie chwile ze znajomymi.


czwartek, 21 września 2017

Bullet journal czy kalendarz?

Witajcie moi drodzy w ten mglisty ranek.


Praktycznie przez cały wrzesień męczy mnie katar. Szczególnie rano i wieczorem. Mam już dość opuchniętego nosa i załzawionych oczu.


Dzisiaj przyszłam do Was z tematem bardzo na czasie. Na blogach dużo się mówi o organizacji czasu, plannerach i bullet journalach. Muszę Wam powiedzieć że ja właściwie przez całe dorosłe życie prowadzę kalendarze plannery. Lubię wszystko odnotować i mieć wszystko w jednym miejscu.
Jednak w kalendarzach było dla mnie za mało miejsca na wszystkie listy które lubiłam robić. Miałam dużo zeszytów w których notowałam wszystkie plany cele itp.
Dlatego doszłam do wniosku że bullet journal jest dla mnie idealny. Używam go tylko i wyłącznie do robienia wszelkiego rodzaju list. Kalendarz natomiast jest mi potrzebny do planowania i odnotowywania zadań na dany dzień, tydzień, miesiąc.
Może od nowego roku to się zmieni. Nie wiem. Zobaczymy.


Jak widzicie na zdjęciu mój kalendarz i bullet journal są moimi nie rozłącznymi towarzyszami.


Na początku zeszytu jest indeks moich list.




Niektóre strony z bullet journal. Jak widzicie pisanie pracy magisterskiej kiepsko mi idzie. Zgubiłam wenę i nie mogę jej odnaleźć.

Myślę że z miesiąca na miesiąc indeks list będzie się zmieniał i poszerzał lub zmniejszał. Czas pokaże.

Wczoraj zrobiłam stronę tytułową na październik


Wczoraj też zaczęłam czytać książkę Beaty Pawlikowskiej którą dostałam od koleżanki na urodziny.
Uwielbiam Beatę chociaż przyznaję że książek motywacyjnych jej autorstwa jest chyba już za dużo na rynku. 


.
Pozdrawiam serdecznie.

środa, 20 września 2017

Szydełkowo i zakupy z Aliexpress.


Moja Fionka na telewizorze na tle górskiego krajobrazu.



Jedna serwetka skończona druga robótka posuwa się bardzo powoli.

A oto zakupy z Aliexpress. Pokażę Wam tylko zakupy szydełkowe. Zamówiłam mnóstwo taśm washi i naklejek do bullet journal ale nie będę tego fotografować ponieważ jest tego naprawdę mnóstwo. Każdy kto wejdzie na stronę tego sklepu sam się przekona.


Uwielbiam cieniowane nici. Zakupiłam dwa najjaśniejsze kolory. Robótki z tego rodzaju kordonków są piękne.


Zapas szydełek, tego nigdy dość.


No i cudne nożyczki.

Pozdrawiam Was serdecznie ze słonecznego ale już jesiennego Pomorza.


Zakupy różne.

Puder sypki z Aliexpress. Bardzo fajny nie uczula(przynajmniej mnie) i dość wydajny Zakupy z Empiku. Naklejki do plannera i taśmy ...